RSS
sobota, 29 stycznia 2011
Burza piaskowa i palma

Wczoraj rano bykiśmy świadkami niewielkiej burzy piaskowej. Najpierw wydawało się, że będzie to normalna burza. Nawet spadło parę kropel deszczu. Ale wkrótce wiatr zaczął nieść tumany piasku. Widoczność stala się niewielka. Piasek dostawał się do oczu i włosów. Po jakiejś godzinie zaświeciło słońce i sytuacja wróciła do normy. Pojechaliśmy więć na słynną Jumeirah Palm. Dojście ze stacji metra do stacji kolejki jeżdżącej na palmę wymagało przedzierania się przez plac budowy autotrady. A sama kolejka okazała sie horendalnie droga - 15 Dirhamów w jedną stronę, czyli około 10 zł od osoby. Na dodatek automat sprzedający bilety nie wydawał reszty. Palma wydała nam się pokazem ludzkiej chciwości i przepychu. Wieczór spędziliśmy, podobnie jak tłumy miejscowych, w The Dubai Mall. Ekskluzywne sklepy, fontanny, ekskluzywne samochody na podjeździe. My też skorzystalismy z wyprzedaży w tych mniej ekskluzywnych sklepach ....

Zdjęcia Al-Ain

Kilka zdjęć z Al-Ain

targ wielbłądów

zamek w Al-Ain

oaza w Al-Ain

 

Zdjęcia Khasab i Dubaj

Kilka nowych zdjęć z Khasab i Dubaju

Khor an-Najd

Dubaj - widok z Burj Khalifa

Burj Khalifa

fontanny w The Dubai Mall

rekin w akwarium w The Dubai Mall

 

 

 

 

 

 

 

( fiord ) w okolicy Khasab
czwartek, 27 stycznia 2011
Al-Ain
Wczoraj wypozyczylismy samochod i pojechalismy do Al-Ain. Ogladalismy targ wielbladow ( dosc nowoczesny, ale i tak ciekawy ), wjechalismy na gore z widokiem na cala okolice ( i calym sczytem wyrownanym i przerobionym na ogromny parking ), fort w Al-Ain ( siedzibe rodowa obecnych szejków Abu Dabi ) oraz przepiekna oaze.
środa, 26 stycznia 2011
Burj Khalifa
Wczoraj zwiedzalismy centrum Dubaju - czyli wiezowce wyrastajace z pustyni ( ktora w wielu miejscach ciagle jest widoczna ). Rano chcielismy pojsc na zorganizowana wycieczke do meczetu, ale nie udalo sie - spoznilismy sie z powodu ogromnych korkow. Sprobujemy jutro. Korzystalismy z metra. Z jednej strony to cud techniki - calkowicie zautomatyzowane, bez motorniczych, stacje wygladajace kosmiecznie. Z drugiej nieprzemyslane rozwiazania - brak biletow dobowych, aby zakodowac bilety na rozne strefy trzeba miec oddzielne karty ( Warszawska Karta Miejska wydaje sie supernowoczesnym rozwiazaniem w porownaniu z Dubajem ).
Glownym punktem naszego zwiedzania byl wjazd na Burj Khalifa - najwyzszy budynek na swiecie. Widoki spektakularne, ale poziom zadecia, jaki maja wszystkie prezentacje pokazywane przy tej okazji. dorownuje chyba wysokosci samego budunku. Potem jeszcze "zwiedzalismy" Dubai Mall - najwieksze centrum handlowe na swiecie z akwarium morskim ( z rekinami ), morskim zoo ( z pingwinami ) i spektakularnym pokazem fontann.
wtorek, 25 stycznia 2011
Dubaj
Dzisiaj opuściliśmy Oman, by wjechać na terytorium Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rano jeszcze zdążyliśmy odbyć wycieczkę  samochodem 4WD po okolicach Khasab, aby podziwiać wspaniałe widoki gór, dolin wadi oraz fiordów. O 13:30 kierowca wynajęty z agencji turystycznej zaczął na wieść do Dubaju. O ile opuszczenie Omanu nie napotkało problemów, o tyle na granicy Emiratów okazało się, że podobno nasze "Entry Permit" upoważniają tylko do przekroczenia granicy na lotnisku, bo w rubryce zawód mamy wpisane "Businessman" lub 'Businesswoman". Na szczęście po konsultacjach z przełożonymi pan wstemplował nam do paszportów wizy i mogliśmy kontynuowac naszą podróż. Wieczorem cieszyliśmy oczy widokiem palm okręconych wężami świetlnymi.
Zdjęcia z Khasab
Kilka zdjęć z Khasab

zamek w Khasab



delfiny i fiordy w Mussandam









port w Khasab



Delfiny
Popłynęlismy nacałodniową wycieczkę statkiem fo fiordach półwyspu Mussandam. Największą atrakcją wycieczki były niewątpliwie delfiny. Gdy tylko miały chęć, płyneły za naszym statkiem, a nawet wyskakiwały w górę. Wygląda, że bawiły się dobrze - my zresztą też.
Khasab
Nasz lot z Muskatu do Khasab był opóźniony. Wszystko z powodu pogody. Lotnisko w Khasab to tak naprawdę baza wojskowa i każde pogorszenie pogody powoduje opóźnienia i odwołania lotów. My już też myśleliśmy, że nasz lot będzie odwołany. Ale pogoda się poprawiła i udało się dotrzeć na półwyspem Mussandam. Pierwszego dnia po przylocie chodziliśmy po miasteczku oraz obejrzeliśmy miejscowy zamek.
sobota, 22 stycznia 2011
Znowu w Muskacie
Muskat przywitał nas deszczem. Wadi ( koryta rzeczne ), które sa często używane jako drogi zamieniły się rwące potoki. Środkiem suku też płynęłą woda. Chcieliśmy pojechać na snorklowanie, ale z powodu pogody nie udało się. Za to pochodziliśmy po suku i wieczorem zjedliśmy przepyszną grilowaną rybę w przyportowej restauracji. Opłacało się czekać ponad godzinę. Jutro lecimy do Khasab na półwyspie Musandam
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10