RSS
niedziela, 21 marca 2010
Polska

Wróciliśmy do domu. Z Rangunu do Singapuru Silk Air, potem z Singapuru do Monachium Lufthansa ( 13 godzin - brr.... ) i z Monachium do Warszawy - Lufthansa / Augsburg Airways. Dobrze, że w Polsce jest trochę cieplej, bo szok byłby większy.

Wkrótce na mojej stronie www.zoch.pl postaram się wrzucić galerię zdjęć i relację z podróży.

sobota, 20 marca 2010
Rangun - Birma
Wczoraj i dzisiaj spedzalismy ostatnie chwile w Rangunie. Miedzy innymi bylem w najwiekszej swiatyni Schwedagon Paya - bylo przepieknie. Zmierzch, poswietlona stupa, dzwiek uderzen w dzwony.
Ponizej dwa zdjecia Schwedogan Paya
Schwedogan Paya przed zmierzchem

Podswietlona Schwedogan Paya po zmierzchu

piątek, 19 marca 2010
Rangun - Birma
Dzisiaj rano pochodzilismy sobie po Rangunie oraz jechalismy lokalnym pociagiem podmiejskim. Fajna sprawa - sprzedawcy wszystkiego, ludzie z wlasnymi siedziskami, mysz biegnaca po wagonie. Ogolnie standard blizszy wagonom towarowym. Bylismy tez w centrum handlowym "Dagon Plaza" oraz na lodach ( niestety dosc ohydnych ).
Zdjecia - Panthein
Kilka zdjec z Panthein

Paya ( swiatynia ) w Panthein

Sklep z parasolami

Suszenie ryb

Paya w nocy

czwartek, 18 marca 2010
Zdjecia - Bagan
Troche zdjec z Bagan
Budda z jednej ze swiatyn

Swiatynia

Budda w innej swiatyni

Kolejna swiatynia

Stupa Mayezedi

Widaok na Bagan

Rangun - Birma
Dzisiaj dotarlismy z powrotem do Rangunu.
Troche spacerowalismy po miescie. Bylismy w parku Mahabandola.
Park prawie, jak u nas, tylko wszedzie smieci ( co nie dziwne, bo nigdzie w parku nie ma koszy na smieci ), a z jeziorka mocno smierdzi. Ale zakochanym i dzieciom to nie przeszkadza.
Szukalismy knajpek z przewodnika. Jednej nie bylo ( co stalo sie juz standardem w cczasie naszego pobytu w tym miescie ), ale druga jest i to calkiem fajna. Co prawda za ryz jakos wiecej zaplacilismy niz zwykle, ale za kurczaka w sosie slodko-kwasnym mniej, wiec sie wyrownalo.

środa, 17 marca 2010
Panthein - Birma
Dzisiaj bylismy caly dzien w Pantheim. Ogladalismy miejscowa stupe, chodzilismy po miescie ( wystarczy wyjsc troche poza centrum by bylo jak wioska ), ogladalismy zaklady produkujace parasole przeciwsloneczne i przeciwdeszczowe z bambusa i jedwabiu ( miejscowa specjalnosc ).

wtorek, 16 marca 2010
Panthein - Birma
Przez dwa dni zwiedzalismy Bagan - jeden dzien dorozka i jeden dzien na rowerach. Stupy male, stupy duze i stupy ogromne. Przez te dwa dni nie dzialal tez internet - stad nie moglem nic napisac. Wrocilismy samolotem do Rangunu, a stamtad pojechalismy do Panthein - to miasto w delcie rzeki Irrewaddy, 300 000 mieszkancow, 4 co do wielkosci w Birmie, ale ogolnie jak na razie wyglada jak wielka dziura. Prad jest tylko od wieczora do rana. Jedynie najwieksza stupa jest pieknie oswietlona. Chcielismy pojechac na plaze, ale z powodu konca sezonu turystycznego minibusy nie jezdza tam za czesto - bedziemy zwiedzac prowincje Birmy
sobota, 13 marca 2010
Bagan - Birma
Dzisiaj po przejechaniu przez nas autobus dwoch rzek w brod dotarlismy do Bagan. Jedzenie w knajpaach bylo dobre. Jutro zaczynamy zwiedzanie pagod i stup wszelakich.
Birma - zdjecia
Pare zdjec z Birmy

Dziewczynka nad jeziorem Inle

Mniszka pod Schwedagon Paya

Rybak nad jeziorem Inle



Niedokonczona pagoda w Mingun

 
1 , 2 , 3