Blog > Komentarze do wpisu
Fryzjer
W dniu wyjazdu z Salaleh pozazdrościłem Tomkowi i też postanawiłem skorzystać z usług miejscowego fryzjera ( a właściwie imigranta z Indii ) na suku. Jednak wskutek pewnych kłopotów językowych dostałem pełną opcję za całe 6 OMR ( czyli około 45 zł ). Po ostrzyżeniu zostałem podgolony za pomocą brzytwy ( wcześniej odkażonej za pomocą podpalenia wody kolońskiej ). Moja twarz został natarta kremem i wymasowana. Wymasowano mi także głowę i kark. Następnie otrzymałem inhalacje parą wodną na twarz. Na koniec moja twarz i głowa zostały umyte. Tawrz fryzjer natarł mi innym kremem, a w głowę wtarł pachnący żel. Wszystko trwało ponad 1 h 15 minut. Ciekawe doświadczenie :-)
sobota, 22 stycznia 2011, zoch

Polecane wpisy